Na imieninach Pyzika czyli "Pyzikonosze 2001"

Szklarska Poręba, Chata Robaczka, 20-22 lipca 2001

Plenerowy konkurs fotograficzny

(C) 2001, Fot. Zbigniew Borczyk




Nie zapowiadało się ciekawie. Lało jak z cebra, dookoła powodzie
a tu nie ma jeszcze wszystkich z kółka fotograficznego.
W końcu imieniny się zaczęły. Później przestało padać, a na końcu
ogłoszono konkurs fotograficzny.

Regulamin konkursu

1. Czas trwania konkursu 30 minut.
2. Zdjęcie należy wykonać w odległości nie większej niż 20m
    od Chatki Robaczka
3. Na zdjęciu nie może się znaleźć nic spoza strefy wyznaczonej w punkcie 2.
4. Temat zdjęcia dowolny.
5. Można wykonać tylko jedno zdjęcie.
6. Można wykonać tylko 2 podglądy głębi ostrości.
7. Fotograf wynosi całkowicie uzbrojony sprzęt i nie może go zmieniać
    i przezbrajać po rozpoczęciu konkursu.
8. Nagrodą główną jest rolka Velvii.
Z półgodzinnym opóźnieniem wybiła godzina "zero"
i wszyscy rozpierzchli się w poszukiwaniu tematu.
Ja w 5 minut załatwiłem sprawę i zabrałem się za reporterkę.



Jeden już na stanowisku z pomysłem, drugi powoli się rozkłada
a w oddali trzeci podgląda co kombinuje czwarty.



Z tym tematem nie ma szans na zwycięstwo.
Moja koncepcja była zdecydowanie lepsza.



Ten chłopak długo się męczył - ciągle było słychać złośliwe kaszelki,
podrywajace pieska na równe nogi wbrew koncepcji autora.
Za to następny bez żadnych wątpliwości walczy już z tematem,
a trzeci woli popatrzeć niż zmarnować klatkę.



Na drugim rogu chatki dwie skrajności:
pogoń za uciekającym czasem i tematem
oraz stoicki spokój i pewność zwycięstwa.



Jest temat ? A co ze statywem ? Tak z ręki ?
(zwracam uwagę komisji na pkt. 7. regulaminu)
Jedyna szansa na zwycięstwo to unieważnienie konkursu.



Jak można przy takim skąpym świetle robić zdjęcie ?
Velvie to możesz sobie porysować.
Wiesz, że mi cały czas psa kaszlem straszyli.



A po drugiej stronie ? Jeszcze nie zrobione ?



Oj, Ta idzie na odstrzał w przedbiegach.
Ten numer u komisji nie przejdzie.
Odbicie w szybie ? (pkt. 3. regulaminu)



Czas minął. Pierwsze wrażenia na gorąco.
- Moje jest zwycięstwo.
- Ja mam poważne wątpliwości.



Nie wyszło, nie wyszło. Ale to radość
i większe szanse dla pozostałych.



Ale nic to, podobno ma być nagroda pocieszenia,
jakaś paczka "no name", na rozweselenie przegranych.
Czasem lepiej jest przegrać ale mieć pewną nagrodę.
To nie jest praca konkursowa.



Pierwsze prace konkursowe można oglądać u Henryka.
Klikać w Pyzikonosze 2001 i następnie "Konkurs Pyzika".
Opinie i głosy za oraz przeciw proszę wysyłać na adres
Wielce Szanownej Komisji.
Najciekawsze wypowiedzi zostaną nagrodzone.

Powrót